piątek, 30 października 2015

Gra Miłości Rozdział 1

Cześć tak jak pisałam pod prologiem wstawiam 1 rozdział 

Była 10.23 rano, zostało jeszcze ponad pół godziny do odjazdu ekspresu do Hogwartu. Prefekci naczelni: Hermiona Granger z gryfonów i Draco Malfoy ze ślizgonów (Wybuchowa mieszanka) mieli dopilnować aby wszyscy uczniowie siedzieli w przedziałach. Gryfonka sprawdzając ostatni raz  pociąg nie widziała nigdzie Malfoy'a. Z rozmyśleń wyrwało ją uczucie że coś, a raczej ktoś na nią wpada. Gdy wylądowała na podłodze usłyszała ciche ''przepraszam''. Tym który spowodował wypadek był niejaki Octavio Narvaez - siódmoklasista ze Slytherinu, jedyny normalny według Granger. Octavio pochodzi z Meksyku, a od 5 roku życia mieszka w Londynie. Jest to mężczyzna o kruczoczarnych włosach i ciemnobrązowych oczach(przystojny^^)
- Przepraszam. - powiedział trochę głośniej ślizgon - Zagapiłem się.
- Nic się nie stało Octavio. To moja wina - odpowiedziała czekoladowo oka
- To ty Hermiono myślałem że to jakaś pierwszoklasistka. - odparł
- Na razie, bo muszę jeszcze skończyć patrolować pociąg.
- Do zobaczenia w szkole.
Brunet po pożegnaniu z Mioną wszedł do przedziału w którym byli jego przyjaciele. Wracając do swoich przyjaciół natknęła się na Draco.
- Gdzieś się ty się włóczyła, McCnotka chce Cię widzieć Granger. Pośpiesz się.
- Dobra, już idę. Dzięki Malfoy. - powiedziała, a chwilę później zastanawiała się czemu podziękowała tej tlenionej fretce. Zapukała do przedziału pani profesor. Weszła gdy usłyszała ''proszę''.
- Witam panno Granger, pewnie zastanawia się pani po co po Ciebie posłałam - powiedziała i poklepała miejsce obok siebie, dając znak żeby usiadła.
- Dzień dobry pani profesor - odpowiedziała siadając obok nauczycielki.
- Zawołałam po ciebie ponieważ jako dyrektorka Hogwartu mam dużo obowiązków przez które często mogę być nieobecna w szkole. Dlatego zostaje pani moją zastępczynią. Powierzam pani część swoich obowiązków . Spokojnie, Hermiono nie rób takiej strasznej miny, nie ma ich aż tyle - stwierdziła spoglądając na wyraz twarzy swojej podopiecznej - Proszę oto lista.
Kiedy szatynka spojrzała na listę zbladła.
Lista:
1. Przydzielenie pierwszoroczniaków,
2.Podczas mojej nieobecności ogłaszanie (w czasie śniadania, obiadu i kolacji) o balach, wyjściach do Hagsmade i dniach wolnych od zajęć,
3.Patrolowanie szkoły w godzinach późniejszych np. 22-1 w nocy,
4.Kontrola prefektów domów,
5.Pomoc w ustalaniu jadłospisu,
6.Organizacja szkolnych imprez np,nocy duchów,
7.Siedzenie przy stole nauczycielskim na wyznaczonych miejscach,
8.Łapanie Irytka,
9.Sprawdzanie zaklęć ochronnych szkoły,
10.Przejmować zastępstwa w razie nieobecności nauczyciela.

- Trochę tego jest - odezwała się Gryfonka
- Niech się pani nie martwi, jest was dwoje podzielicie się się zajęciami. Teraz idź do specjalnego przedziału dla prefektów naczelnych. Czeka tam na Ciebie pan Malfoy - wyjaśniła spokojnie dyrektorka.
- Malfoy? - spytała zdziwiona.
- Tak Draco jest drugim prefektem naczelnym. Możesz  już iść. - Hermiona była zaskoczona tym co usłyszała, wyszła żegnając się z profesorką i ruszyła w stronę przedziału prefektów.

Dzięki. 1 rozdział już na blogu jak najszybciej postaram się napisać kolejny.
Proszę komentujcie czy coś zmieniać, uwagi i opinie ;)

CZYTASZ=KOMENTUJESZ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz